28 czerwca 2018
"Kiedy odszedłeś" Jojo Moyes recenzja
26 lutego 2018
"Promyczek" Kim Holden - recenzja
16 kwietnia 2017
"Szkoła wdzięku Madame Chic" - recenzja
8 sierpnia 2016
Nicholas Sparks "Pamiętnik"
Tę historię znają już prawie wszyscy. Która dziewczyna nie wzdychała na widok Ryana Goslinga grającego Noah Calhoun? Do tej pory widziałam tylko film oparty na tej powieści, jednak ostatnio w ręce wpadła mi też książka. Jest to typowe romansidło dla kobiet, opowiadające o prawdziwej miłości między dwójką bliskich sobie osób. Książka mi się podobała, chociaż szczerze mówiąc nie zaskoczyła mnie niczym nowym. Może spowodowane jest to znajomością tej historii poprzez oglądany kilka razy film. Na pewno się nie zawiodłam. Jest to przyjemna, wzruszająca lektura, idealna. na samotne wieczory. Panom raczej nie przypadnie do gustu, jednak dla kobiet jest idealna.
Jeżeli podobają Wam się takie powieści - serdecznie polecam. :)
26 kwietnia 2016
19 kwietnia 2016
Camilla Lackberg - "Kamieniarz" recenzja
Twórczość Camilli Lackberg od pewnego czasu jest mi dobrze znana, dlatego gdy mam okazję sięgnąć po jedną z jej powieści zawsze to robię. Szwedzka autorka po raz kolejny wprowadza nas w świat Ericki i Patrika Hedströma. Tym razem sprawa dotyczy brutalnie zamordowanej dziewczynki, wyłowionej przez miejscowego rybaka z morza. Czy Patrikowi uda się rozwikłać zagadkę? Czy rodzina pogodzi się ze śmiercią córki? Kto dopuścił się tak strasznego czynu i jaki miał cel? Wszystkiego dowiecie się czytając "Kamieniarza".
Powieść jest pełna zwrotów akcji, a końcówka jak zawsze zaskakuje. Książki Camilli z każdą kolejną częścią stają się coraz lepsze, coraz bardziej zagadkowe. Sięgając po nie odpływam w inny świat, zagłębiam się w historie w nich zawarte i przez cały ten czas jestem odizolowana od otaczającego mnie życia codziennego. Liczy się tylko zagadka, która wymaga odpowiedniej ingerencji policji oraz dokładnego przemyślenia. Wszystko to znajdziecie w całej serii jednej z moich ulubionych pisarek.
15 marca 2016
Recenzja książki - "Christine" Stephen KIng
"To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo. "
Nie wiedziałam, czego mam się po tej książce spodziewać. Historia nie wydała mi się ciekawa, jednak wiedziałam, że Stephen King to bardzo dobry autor, dlatego postanowiłam ją przeczytać. Nie zawiodłam się! Naprawdę mnie wciągnęła i muszę przyznać, że momentami nawet przeraziła (jak to na horror przystało).
Jest to opowieść o niezwykłej miłości, która nie tyczy się jednak relacji damsko - męskich. Dla Arnie'go kupno samochodu było przełomowym momentem w życiu. Zaszło w nim wiele zmian dotyczących wyglądu, fryzury, a nawet stylu życia, który nie jest aprobowany przez jego rodzinę, przyjaciół, a także dziewczynę. Jak zakończy się ta pełna napięć i zwrotów akcji historia? Polecam sięgnąć po tę książkę, a na pewno się przekonacie.
14 lutego 2016
Stephen King - "Znalezione nie kradzione" recenzja
Geniuszem jest John Rothstein, autor porównywany z J.D. Salingerem, twórca słynnej postaci Jimmy’ego Golda, który jednak od kilku dekad nie wydał żadnej książki. Czytelnikiem – Morris Bellamy, wściekły nie tylko o to, że jego ulubiony autor przestał publikować nowe powieści, lecz także dlatego, że sprzedał nonkonformistyczną postać Jimmy’ego Golda dla zysków z reklam. Morris wymierza Rothsteinowi karę najdotkliwszą z możliwych. Zabija go i opróżnia jego sejf z gotówki. Kradnie też notesy zawierające co najmniej jedną niewydaną jeszcze powieść z Goldem. Morris ukrywa swój skarb, po czym za inne przestępstwo trafia do więzienia.
Kilka dekad później chłopiec o nazwisku Pete Sauberg znajduje ukryty łup Bellamy’ego. Teraz Bill Hodges, Holly Gibney i Jerome Robinson muszą ratować chłopca i jego rodzinę przed mściwym Morrisem, który po trzydziestu pięciu latach, ogarnięty jeszcze większym obłędem, wychodzi na wolność."
26 stycznia 2016
Recenzja książki - Camilla Lackberg "Pogromca Lwów"
"Trasa przez zasypany styczniowym śniegiem las była wyjątkowo urocza i nic nie wskazywało na to, by cokolwiek mogło zmącić panujący wokół spokój. Aż do momentu, gdy na drogę wybiega roznegliżowana kobieta, której kierowca nie jest w stanie wyminąć...
Patrik Hedström dowiaduje się o wypadku, gdy znana jest już tożsamość ofiary. To zaginiona cztery miesiące temu Victoria, która przez ten czas poddawana była okrutnym torturom. I co gorsza, nie ona jedyna padła ofiarą makabrycznych procedur.
W tym samym czasie Erika Falck zajmuje się rodzinną tragedią sprzed lat. Śmierć ojca, za którą skazana została jego żona nie jest tak jasna, jak przedstawiają to akta. Erika czuje, że kobieta może ukrywać sporą tajemnicę, która, choć dotyczy przeszłości, może mieć wpływ na teraźniejszość... "
"Pogromca Lwów" to jeden z lepszych kryminałów jakie czytałam. Uważam, że Camilla jest świetną pisarką, a stworzona przez nią seria jest genialna i godna polecenia. Czytając tę książkę nie mogłam się od niej oderwać, a wszystkie obowiązki, które na mnie czekały odkładałam na później, ponieważ tak bardzo chciałam dowiedzieć się zakończenia, które było jeszcze przede mną. Autorka przedstawiła ciekawą, trzymającą w napięciu historię. Jeżeli jesteście molami książkowymi tak samo jak ja - jest to idealna propozycja dla Was.
5 grudnia 2015
Recenzja ostatnio przeczytanych książek
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?
4 marca 2015
Bóg nigdy nie mruga
"Piędziesiąt wskazówek. Piędziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji."
"Bóg nigdy nie mruga" jest książką przeznaczoną dla ludzi, którzy w swoim życiu doświadczyli bardzo wiele, a także dla osób takich jak ja, które mają jeszcze całe życie przed sobą i dopiero wkraczają w dorosłe życie.
Kupiłam tę książkę, ponieważ była polecana przez innych internautów (na YouTubie, blogach, a nawet na instagramie), a także dlatego, że byłam ciekawa jej treści. Nie przeczytałam jeszcze całej książki, jednak już mogę Wam ją serdecznie polecić. Mimo, iż niektóre rozdziały nie tyczą się jeszcze mojej osoby, czytam je z przyjemnością. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Nauczymy się nie przejmować opinią innych oraz czerpać radość z życia. To tylko dwa przykłady, jednak dzięki lekcjom tam zawartym, poznajemy wiele odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
30 stycznia 2015
Lodowisko, książki i trochę narzekania
Znowu nie mam co czytać. "Zostań, jeśli kochasz" przeczytałam zbyt szybko. Książka mnie naprawdę wciągnęła, mimo że po obejrzeniu filmu, nic nie mogło mnie już w niej zaskoczyć. Teraz planuję częściej kupować książki. Ciekawa jestem "Bóg nigdy nie mruga". Słyszałam wiele pozytywnych opinii na jej temat i niedługo planuję wybrać się po nią do księgarni. Jeżeli ktoś z Was ją czytał, dajcie znać w komentarzach.
Dzisiaj pojechałam na lodowisko. Pierwszy raz od trzech lat. Nigdy mnie tam jakoś specjalnie nie ciągnęło. Przyznam, że trochę się bałam, ponieważ moje umiejętności łyżwiarskie nie są i nigdy nie były warte podziwu. Pierwsze minuty spędziłam jeżdżąc przy bandzie. Dopiero później zaczęłam trochę od niej odchodzić. Ludzie, którzy tam byli musieli mieć niezły ubaw. Tak naprawdę, to w żadnej dyscyplinie sportowej nie jestem dobra. Nawet tańczyć nie umiem. Jednak każdy ma jakiś talent. Nie wiem, czym ja się wyróżniam wśród znajomych, ale mam nadzieję, że niedługo to odkryję. Taką myślą kończę dzisiejszego posta. Trochę ponarzekałam, opowiedziałam co u mnie... Nawet nie wiem, czy kogoś to zainteresuje. Miejmy nadzieję, że tak. :)
26 stycznia 2015
Books
Już połowa ferii za nami. Nie chcę wracać do szkoły. Lubię całymi dniami siedzieć w domu, pisać posty i czytać książki. Staram się nie myśleć, że ferie się kończą, tylko że mam jeszcze tydzień wolnego. To pomaga. W środę planuję iść razem z moją siostrą i przyjaciółkami na zakupy. Na pewno napiszę o tym posta i razem z Olą zrobię filmik na youtube. Planuję kupić sobie kilka rzeczy. Chciałam rozejrzeć się też za jakąś książką. Niekoniecznie kupię ją w środę, ale na pewno niedługo się to stanie. Jeżeli ostatnio czytaliście coś ciekawego, albo coś polecacie, koniecznie napiszcie mi o tym w komentarzu.

















