14 czerwca 2018

"Dom z papieru" recenzja


Netflix to wspaniała platforma, jednak ma pewną wadę. Zabiera zbyt dużo czasu. Ale to właśnie dzięki niej zaczęłam oglądać kolejny świetny serial. Mowa o "La casa de papel", w tłumaczeniu na polski - "Dom z papieru". Jest to serial o światowym poziomie, a pod względem realizacji przebija niektóre hollywoodzkie produkcje. Fabuła jest wręcz genialna i wciąga od samego początku, a język hiszpański dodaje tamu wszystkiemu pewnej pikanterii.
Jeżeli jeszcze go nie oglądaliście lub nie macie pojęcia wokół czego cały serial się kręci, to pozwólcie, że pokrótce przybliżę Wam fabułę. Kilkoro przestępców barykaduje się w mennicy hiszpańskiej, a to za sprawą pewnego geniusza, nazywanego tutaj Profesorem, który kieruje całą akcją, a w między czasie prowadzi negocjacje z policją. Wydawać by się mogło, że chodzi o zwykłe przestępstwo, jednak plan polega na tym, że nikomu nie może stać się krzywda, a gdy cała afera się skończy, ludzie będą traktować ich jak bohaterów. Zaintrygowani? Oglądając ten serial nie raz byłam cała w stresie i z wielkim zapałem kibicowałam - zdawać by się mogło - tej złej stronie. Jednak na tym polega cała fabuła. Jeżeli oglądaliście "La casa de papel" lub macie taki zamiar, koniecznie dajcie znać. :)



3 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o tym serialu, ale że zbliżają się wakacje to chętnie zobaczę czy mi się spodoba :)
    https://mvrysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem zbytnio w tematyce Netflix'a :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serial oglądałam, moim zdaniem fajny lekki polecam!
    Pozdrawiam, Weronika ♥
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję :)