14 czerwca 2018

"Dom z papieru" recenzja


Netflix to wspaniała platforma, jednak ma pewną wadę. Zabiera zbyt dużo czasu. Ale to właśnie dzięki niej zaczęłam oglądać kolejny świetny serial. Mowa o "La casa de papel", w tłumaczeniu na polski - "Dom z papieru". Jest to serial o światowym poziomie, a pod względem realizacji przebija niektóre hollywoodzkie produkcje. Fabuła jest wręcz genialna i wciąga od samego początku, a język hiszpański dodaje tamu wszystkiemu pewnej pikanterii.

10 czerwca 2018

Stylizacja z kwiecistymi cullotami


Postanowiłam wprowadzić na bloga trochę letniego klimatu. Może nie zaprezentuję Wam dzisiaj zdjęć z pięknej plaży w równie pięknym bikini, ale za to przygotowałam dla Was stylizację z kwiecistymi cullotami.

4 czerwca 2018

Olej do demakijażu z Nacomi - recenzja


Ostatnio mam bzika na punkcie pielęgnacji twarzy, Czytam to co nowe artykuły, oglądam na youtube filmiki o tej tematyce i wciąż szukam idealnych produktów dla mnie.Wiele osób mówi o zmywaniu makijażu olejami. Nie byłam co do tego szczególnie przekonana. Perspektywa nakładania czegoś tłustego na twarz i jeszcze wmasowywaniu tego w skórę jakoś do mnie nie trafiała. Postanowiłam jednak przetestować tę metodę i tak oto zakupiłam olejek do demakijażu z firmy Nacomi.

29 maja 2018

Among flowers


   Takie piękne kwiaty miałam okazję ostatnio podziwiać w Szczawnie-Zdroju, miasteczku znajdującym się obok mojej rodzinnej miejscowości. Kwiaty te kwitną co rok i co rok ten widok nie przestaje mnie zachwycać. Spacer pośród odcieni różu i fioletu..... coś wspaniałego! Niestety minus jest taki, że kręci się tam pełno ludzi uniemożliwiających zrobienie zdjęć. Nic dziwnego, każdy chce być sfotografowany na schodkach, gdzie otaczają nas cuda natury.


16 maja 2018

Ostatnio oglądane na netflixie

  Jako wielka miłośniczka netflixa, postanowiłam stworzyć nową serię na blogu, gdzie będę opowiadać o serialach, które ostatnio skradły moje serce (i czas) lub o nowych sezonach tych moich ulubionych. :)


1. Kroniki Frankensteina

26 kwietnia 2018

"Bez winy" Mia Sheridan

    

 Po kryminałach, w których się ostatnio zaczytywałam, poczułam ochotę na coś lżejszego. Tak się złożyło, że przechadzając się między półkami w bibliotece, koleżanka wcisnęła mi do rąk powieść Mii Sheridan "Bez winy". Od razu kiedy wróciłam do domu się za nią zabrałam i już na następny dzień skończyłam. Bohaterami są Kira i  Grayson, którzy jakby się mogło wydawać, nie mają ze sobą nic wspólnego. Ich życie jest jednak pełne niepowodzeń i cierpienia. Gdy pewnego dnia Kira składa Graysonowi bardzo niecodzienną ofertę, a on postanawia ją przyjąć, żadne z nich nie wiedziało, że ta decyzja będzie miała wpływ na ich dalsze życie.